Włoski minister rolnictwa: STOP dla glifosatu w Unii Europejskiej!


Szef włoskiego resortu rolnictwa, Maurizio Martina, opowiedział się we wtorek za wprowadzeniem zakazu stosowania w całej Unii Europejskiej glifosatu – najbardziej popularnego środka czynnego w większości herbicydów. Glifosat od dawna budzi kontrowersje, m.in. przypisywana jest mu potencjalna rakotwórczość.

„Nie” dla odnowienia zgody na glifosat. Włochy są liderem zrównoważonego rolnictwa. Stop dla glifosatu! – napisał Martina na swoim profilu na Twitterze.

Obecnie w Brukseli trwa zażarta batalia o odnowienie zgody na stosowanie glifosatu, gdyż obecne pozwolenie na wykorzystywanie tej substancji w UE wygasa z końcem bieżącego roku.

Na czwartek i piątek zaplanowano posiedzenia komisji ekspertów z przedstawicielami państw członkowskich. Póki co nie przewidziano żadnego głosowania, gdyż stanowiska państw członkowskich pozostają zbyt niejasne. Do tej pory tylko Francja i Austria (a teraz Włochy) zadeklarowały sprzeciw wobec odnowy zezwolenia na stosowanie glifosatu.

Zdaniem Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) nie ma powodu, aby klasyfikować glifosat jako rakotwórczy i dlatego pojawiła się propozycja ze strony Komisji Europejskie, aby odnowić licencję na jego stosowanie na kolejnych 10 lat. Wcześniej była mowa o przedłużeniu nawet na 15 lat.

Z kolei przeciwnicy glifosatu kwestionują niezależność EFSA, według której glifosat nie jest szkodliwy i nadal powołują się na badanie przeprowadzone przez należącą do Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem (IARC). IARC zaklasyfikował glifosat jako „prawdopodobnie rakotwórczy”.

Komisja Europejska zwróciła się do Europejskiej Agencji Chemikaliów (ECHA) o przygotowanie ostatecznej opinii na ten temat i wydała tymczasową zgodę na stosowanie glifosatu do końca 2017 r. W marcu ECHA uznała, że „dostępne dowody naukowe nie pozwalają sklasyfikować glifosatu jako substancji kancerogennej, mutagennej albo szkodliwej dla rozrodczości”.

Debata polityczna i ekonomiczna nad tym środkiem, przynoszącym miliardy dolarów zysków takim gigantom agrochemicznym jak Monsanto, Syngenta, czy Barclay Chemicals,wciąż trwa. W zeszłym tygodniu Parlament Europejski zawiesił akredytację przedstawicielom firmy Monsanto zarejestrowanym jako lobbyści. Powodem była odmowa udziału przedstawicieli Monsanto w wysłuchaniu w PE na temat właściwości glifosatu.

Najbliższy czas pokaże, czy zwyciężą interesy wielkich korporacji, czy głos zdrowego rozsądku i zabezpieczenie dobra wspólnego oraz co tak naprawdę znaczy stosowana w UE tzw. zasada przezorności, która mówi, że „nie rozwiane, racjonalne wątpliwości zawsze interpretuje się ‚na korzyść środowiska naturalnego’.”