Urszula Mazur-Stasiak


Relacja ze śledztwa

Jestem nauczycielką matematyki w szkole podstawowej. To nie tylko mój zawód, ale również pasja. Postanowiłam więc włączyć w działania detektywistyczne moich podopiecznych. Śmiało mogę powiedzieć, że było to powiązanie mojej misji edukacyjnej z zainteresowaniami szeroko pojętą tematyką zrównoważonego rozwoju i świadomej konsumpcji. W pracy z uczniami staram się wybiegać poza zwykłe schematy lekcyjne i jak tylko się da poszerzać horyzonty moim wychowankom. Mój udział w projekcie  „Bezpieczna żywność, bezpieczna rodzina” był świetną okazją, aby połączyć „przyjemne z pożytecznym”. Wyszło więc na to, że „moje” śledztwo było tak naprawdę śledztwem moich uczniów i wspierających ich w tym zadaniu rodziców i opiekunów. Rodzaj międzypokoleniowej współpracy i budowania świadomości konsumenckiej. Zadaniem uczniów było prowadzenie dzienniczków – swoistej ewidencji spożywanych posiłków, z zaznaczaniem konkretnych produktów, które trafiały na ich talerze.  Rola takiej sprawozdawczości była dwoista. Po pierwsze, zwrócenie uwagi rodziców na bardziej przemyślane dobieranie posiłków dla swoich pociech, po drugie zmuszenie młodzieży do autorefleksji . Poprzez zasadę tzw. grywalizacji nastąpiło współzawodnictwo uczniów o to, kto zdrowiej się odżywia i przestaje kupować w sklepikach szkolnych żywność śmieciową taką jak chipsy, cola, cukierki itp. Oczywiście całość działań poprzedzona była przekazaniem podstawowej wiedzy merytorycznej młodym detektywom podczas zajęć szkolnych takich jak godzina wychowawcza. W toku śledztw pojawił się pomysł będący również inicjatywą samych uczniów – zorganizowanie wspólnego Eko-przyjęcia . W ten naturalny sposób  powstała koncepcja  przeprowadzenia akcji lokalnej, czyli zadania, którego miał się podjąć każdy uczestnik projektu realizowanego przez FIDEES. Podsumowując, motyw śledztwa stał się przyczynkiem do  „dobrowolnej” edukacji uczniów, która z pewnością miała wpływ na kształtowanie wśród nich właściwych postaw konsumenckich.

Relacja z akcji

Tak jak wspomniałam wcześniej, moje śledztwo i akcja lokalna zintegrowana była z dużym zaangażowaniem moich szkolnych podopiecznych. Dzięki ich pomysłowi i wsparciu organizacyjnym rodziców, dzieci same przygotowały Eko-przyjęcie z poczęstunkiem wytworzonym z produktów rolnictwa ekologicznego. Co ważne, uczniowie sami przygotowywali posiłki, często według autorskich przepisów. To była najlepsza kulminacja ich aktywności i zapału. Ciekawostką i wartością dodaną jest to, że tym działaniem zainspirowali do podobnych przedsięwzięć swoich rówieśników. Aktywność o podobnym charakterze jest najlepszym sposobem na przekazywanie wiedzy. Zamiast wkuwania na siłę i jeszcze szybszego zapominania, młodzież znalazła w tym temacie swojego „konika” i z radością oraz dużą uwagą  oddała się zgłębiania tajników świadomej konsumpcji, z korzyścią dla nich samych, jak i otaczającego ich świata i przyrody.