Sukces! Znakowanie „wolne od GMO” coraz bliżej!

  • sukces_wolne_od_GMO

Nasza kampania obywatelska „Wolne od GMO? Chcę wiedzieć!” po 10 latach walki zbliża się do szczęśliwego zakończenia. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o znakowaniu żywności „wolnej od GMO”.

Co dalej?

O projekcie trzeba jeszcze poinformować Komisję Europejską. Ostatni, decydujący krok, należy do Sejmu. Jeśli posłowie przyjmą ustawę, nowe przepisy mogą wejść w życie od 1 stycznia 2020 roku.

 „Wolne od GMO”, czyli jakie?

Idealne wyjście to karmienie zwierząt tylko paszami bez GMO. A jeśli nie będzie to możliwe? Projekt dopuszcza również inne rozwiązanie.

Zanim mięso, jaja lub mleko trafią na sklepowe półki, zwierzęta powinny być karmione paszami bez GMO przynajmniej:

  • 6 tygodni wcześniej — przy pozyskiwaniu mięsa z kur, kaczek, gęsi oraz indyków,
  • 6 tygodni wcześniej — przy pozyskiwaniu jaj od kur, kaczek, gęsi,
  • 6 miesięcy wcześniej — przy pozyskiwaniu mięsa od bydła i kóz,
  • 3 miesiące wcześniej — przy pozyskiwaniu mleka od krów i kóz,
  • 4 miesiące wcześniej — przy pozyskiwaniu mięsa od świń.

Kto będzie czuwał nad znakowaniem?

Według Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi zajmą się tym trzy instytucje:

Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych,

Inspekcja Weterynaryjna,

Inspekcja Handlowa.

Co zrobi Sejm?

— W 2013 roku zmówiliśmy sondaż. Ponad 73 procent zapytanych osób chciało wprowadzenia znaku „wolne od GMO”. Petycję w tej sprawie podpisały ponad 42 tysiące ludzi — przypomina prezes Instytutu Spraw Obywatelskich, Rafał Górski.

Czy Sejm spełni życzenie konsumentów? Czekamy na głosowanie.