Opinia INSPRO w sprawie rządowego projektu ustawy o znakowaniu żywności „wolne od GMO”


Trwają rządowe konsultacje społeczne, których głównym celem jest zasięgnięcie opinii obywateli na temat przepisów dotyczących znakowania żywności wolnej od genetycznie modyfikowanych organizmów (GMO). Konsultacje ruszyły 4 maja 2017 roku i potrwają do 4 czerwca bieżącego roku.  Instytut Spraw Obywatelskich (INSPRO) przedstawia swoje stanowisko w sprawie projektu ustawy.

Konsultacje społeczne zorganizowane przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz projekt ustawy są efektem działań takich organizacji jak INSPRO, które od lat walczą o wprowadzenie jednolitych przepisów dotyczących znakowania żywności wyprodukowanej bez użycia GMO. Warto zaznaczyć, że bez zaangażowania współpracujących z Instytutem ekspertów, m.in. Doroty Metery, temat do dziś nie nabrałby takiego rozpędu.

Stanowisko INSPRO

W naszej opinii dzięki takim rozwiązaniom konsumenci będą mogli w pełni świadomie decydować o wyborze żywności. Takie regulacje zostały wprowadzone już w niektórych krajach Unii Europejskiej m.in. w Austrii, Francji czy Niemczech. Proponowane zmiany wychodzą naprzeciw oczekiwaniom konsumentów i wprowadzają Polskę do grona państw z dobrymi praktykami w tym zakresie.

Z kolei umożliwienie producentom znakowania produktów wyprodukowanych bez GMO w całym procesie produkcji pomoże im wyróżnić ich produkty na rynku. Z tego systemu skorzystają także producenci pasz i rolnicy, zarówno hodowcy zwierząt, jak i ci rolnicy, którzy uprawiają rośliny paszowe. Wprowadzenie tego oznakowania jest elementem wsparcia produkcji krajowych i europejskich pasz białkowych dla zwierząt oraz krokiem w kierunku uniezależnienia się od importu śruty poekstrakcyjnej z soi GMO i kukurydzy GMO.

Dobrze oceniamy również fakt, że nie stawia się barier dla produktów oznakowanych jako „wolne od GMO” wyprodukowanych  w innych krajach, w których od wielu lat, jak np. w Austrii, Niemczech i Francji istnieją dobrze działające systemy znakowania produktów wyprodukowanych bez  użycia GMO.  W systemach tych wyklucza się również zastosowanie GMO nie tylko jako składniki żywności lub produkty pochodzenia zwierzęcego od zwierząt żywionych paszami GMO, ale także wszystkie środki produkcji jak nawozy, środki poprawiające właściwości gleby, środki ochrony roślin, nasiona, mikroorganizmy, ale także substancje dodatkowe do żywności jak witaminy, aminokwasy, enzymy i aromaty spożywcze, chyba, że nie są one dostępne na rynku w postaci innej niż wyprodukowane z GMO.

Projekt ustawy jest ważnym uzupełnieniem ramowego stanowiska rządu z 2008 r., by dążyć do tego, by Polska była krajem wolnym od GMO i dalszymi krokami – zakazem stosowania nasion kukurydzy GMO od 2013 r. oraz wykluczeniem upraw roślin GMO na terytorium Polski od 2016 r. na podstawie klauzuli opt-out z mocy dyrektywy 2015/412.

Instytut Spraw Obywatelskich w swoich dotychczasowych działaniach na rzecz konsumentów postulował również o wprowadzenie jednolitego oznaczania (logotypu) dla takich  produktów, co do tej pory nie zostało szerzej omówione. Ustandaryzowane znakowanie wzmocniłoby wiarygodność całego systemu, byłoby w interesie producentów i przed wszystkim konsumentów, zwiększając rozpoznawalność produktów i ułatwiając wybór. Naszym zdaniem brak regulacji w tym zakresie – według projektu ustawy – stanowi lukę, którą należy uzupełnić. Ważnym elementem projektu jest fakt, że nie zakłada on wprowadzenia barier dla produktów wolnych od GMO w innych krajach co pozwoli na zachowanie zasady konkurencyjności w tym zakresie.

Projekt ustawy, to efekt oczekiwań konsumentów, którzy chcą wiedzieć co trafia na ich stół – zaznacza Rafał Górski, prezes INSPRO. Świadczy o tym duża mobilizacja i zebranie ponad 40 tysięcy podpisów pod petycją w ramach naszej kampanii Wolne od GMO? Chcę Wiedzieć!, a także sondaż Millward Brown przygotowany dla INSPRO, z którego wynika że 73,1 % respondentów domaga się wprowadzenia przepisów dotyczącej znakowania żywności wolnej od GMO[1].

Należy podkreślić, że projekt ustawy odnosi się do środków spożywczych zawierających materiał, który zawiera, składa się lub jest wyprodukowany z GMO w części nie większej niż 0,9 procent składników żywności rozpatrywanych odrębnie, lub żywności zawierającej jeden składnik z zastrzeżeniem, że jego występowanie jest przypadkowe lub nieuniknione technicznie.

Konsumenci nie chcą GMO w żywności z różnych powodów: obaw o wpływ na zdrowie, zagrożeń dla różnorodności biologicznej, poważnych skutków społecznych oraz ze względów światopoglądowych, etycznych i religijnych. Nowa ustawa da im możliwość lepszego wyboru.

Więcej informacji: Przemysław Stańczak, koordynator kampanii „Wolne od GMO? Chcę wiedzieć!” tel. kom. 519 300 640

[1]Dane statystyczne na podstawie wyników badań „Polacy o GMO” przeprowadzonych przez Millward Brown na zlecenie INSPRO (wrzesień 2013 r.).