Ministerstwo Skarbu Państwa vs. korporacje. Poprzyj koniec umów szkodliwych dla Polski!

  • Ministerstwo Skarbu Państwa

Wiceszef MSP Mikołaj Wild poinformował wczoraj o wypowiedzeniu przez Polskę dwustronnych umów inwestycyjnych narażających skarb państwa na miliardowe straty w postaci odszkodowań dla ponadnarodowych korporacji. Ta odważna decyzja uchyli przywilej zaskarżania Polski przez korporacje  w tajnych trybunałach arbitrażowych i pozwoli zrównać w prawie rodzimych przedsiębiorców z działającymi w naszym kraju zagranicznymi korporacjami. Istnieje jednak ryzyko, że Ministerstwo Rozwoju podważy tę decyzję. Wyraź poparcie dla przełomowej szansy dla polskiej gospodarki. Szczegóły na dole strony

Korzenie arbitrażu inwestycyjnego (investment arbitration) sięgają końca lat pięćdziesiątych XX , a dużą rolę odgrywa tu Międzynarodowe Centrum Rozstrzygania Sporów Inwestycyjnych(International Centre for Settlement of Investment Disputes, ICSID). Arbitraż był tradycyjnie stosowany pomiędzy krajami rozwijającymi się, a przedstawicielami kapitału inwestycyjnego pochodzącymi z krajów rozwiniętych. W latach 90. XX wieku, Polska i inne kraje Europy Środkowej i Wschodniej podpisały z krajami wysokorozwiniętymi szereg takich umów, podobnie, jak wcześniej czyniły to kraje afrykańskie czy azjatyckie.

Brak stabilizacji na polskim rynku w związku z przemianami ustrojowymi poniekąd wymusił podpisywanie przez Polskę  umów w celu zdobycia zaufania i zagwarantowania zagranicznym inwestorom opłacalności i stabilizacji przy inwestycjach.

Wiązało się to z nadaniem przywilejów zaskarżenia Polski w prywatnych trybunałach arbitrażowych na wypadek, gdyby państwo zamierzało wywłaszczyć inwestora pomimo wcześniejszych gwarancji. Obecnie jednak Polska jest stabilną gospodarką i wiarygodnym partnerem, dlatego umowy tego typu straciły rację bytu.

Co warte podkreślenia, kraje wysokorozwinięte nie posiadają między sobą takich umów, gdyż ich systemy prawne są wystarczającym gwarantem sprawiedliwości. Decyzja MSP jasno wskazuje, że  Polska nie odbiega od Zachodu i zrównuje firmy krajowe z zagranicznymi inwestorami. Jedni i drudzy będą odwoływać się do takich samych środków prawnych dostępnych w Polsce.

Gorąca dyskusja nt. arbitrażu inwestycyjnego (ang. ISDS) wynikła w ostatnich latach w Europie z powodu planów włączenia ISDS do negocjowanej obecnie umowy handlowej pomiędzy UE a USA (TTIP). Kraje Europy Zachodniej, które nigdy nie miały umów zawierających ISDS z innymi krajami wysokorozwiniętymi, ogarnęła fala protestów. Spośród ok. 150.000 osób, które uczestniczyły w konsultacjach Komisji Europejskiej nt. ISDS w TTIP, aż 97% opowiedziało się przeciw takim przywilejom dla korporacji. Sprzeciw wobec ISDS był jednym z głównych powodów ogromnej popularności Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej „Stop TTIP” (również przeciwko CETA, którą w UE podpisało 3,3 mln osób, w tym 46 tysięcy Polaków – przy dużym wsparciu organizacyjnym INSPRO.

Wbrew powszechnej opinii, stosowanie zapisów o ISDS w dwustronnych umowach inwestycyjnych nie jest warunkiem koniecznym do przyciągania inwestycji zagranicznych. Na przykład, Brazylia, która nigdy nie ratyfikowała umowy zawierającej ISDS, przyciąga najwięcej inwestycji zagranicznych w całej Ameryce Łacińskiej – więcej niż np. Meksyk, który jest pod reżimem ISDS w ramach umowy NAFTA. Podobnie na Węgrzech – brak dwustronnej umowy inwestycyjnej z USA nie wpłynął negatywnie na poziom inwestycji zagranicznych. Wśród badaczy tego zagadnienia coraz popularniejsza jest opinia, że chociaż ISDS może przyciągać zagraniczne inwestycje, to korzyści nie są pewne ani automatyczne.

Dobrym przykładem braku związku między dwustronnymi umowami inwestycyjnymi i ISDS a poziomem inwestycji są relacje między Europą a Stanami Zjednoczonymi. Dwustronne umowy inwestycyjne obejmują obecnie zaledwie 1 procent całego handlu między UE a USA. Gdyby ISDS faktycznie był konieczny do przyciągnięcia inwestycji zagranicznych, to kraje Europy Zachodniej miałyby ISDS w stosunkach handlowych z USA. Tymczasem żaden z krajów Europy Zachodniej nie posiadał i nie posiada takiej umowy, co nie przeszkadza we wzajemnym inwestowaniu pomiędzy obydwoma stronami Atlantyku. Kraje wysokorozwinięte handlują ze sobą bez konieczności arbitrażu inwestycyjnego.

Komisja Europejska wielokrotnie przypominała, że dwustronne umowy inwestycyjne pomiędzy krajami Unii Europejskiej są sprzeczne z prawem UE. W czerwcu ub. r. Komisja Europejska wszczęła postępowanie przeciw pięciu krajom UE w celu wyeliminowania takich umów. Dzięki wczorajszej decyzji ministerstwa możemy będziemy pewność, że postępowanie takie nie zostanie zainicjowane przeciwko Polsce.

Według niezależnych analityków uprawomocnienie decyzji o zakończeniu umów inwestycyjnych wzmocni potencjał i konkurencyjność polskich firm, również z sektora MŚP, a co za tym idzie – całą gospodarkę. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że ustalenie MSP wywoła protesty ponadnarodowych korporacji chcących utrzymać przywileje wynikające z ISDS.

Źródło: materiały Instytutu Globalnej Odpowiedzialności (IGO)

Podtrzymanie postanowienia zależeć będzie w dużej mierze od Ministerstwa Rozwoju w największym stopniu zainteresowanego negocjacjami ws. TTIP. 

Co możesz zrobić? Wyraź swoje poparcie dla tej przełomowej decyzji i daj znać obu ministerstwom, że jej ukonstytuowanie jest ważne dla każdego Polaka! Wystarczy zwykła wiadomość mailowa lub poprzez social media.

Kontakt do Ministra Skarbu Państwa + Twitter @DawidJackiewicz

Kontakt do Ministerstwa Rozwoju + Twitter @MR_GOV_PL