Jak produkowana i znakowana jest żywność w Europie? Dowiesz się dzięki kampanii The Labelling Matter

  • Świnia

Podczas gdy w Australii trwa debata na temat obowiązkowych etykiet wyjaśniających skąd pochodzi żywność, w Europie zwiększają się naciski nad poszerzeniem liczy produktów posiadających oznaczenia wyjaśniające jak żywność jest produkowana (Method of Production).

Do tej pory w Unii Europejskiej takim obowiązkiem objęte są jajka i kurczaki.

Obecnie grupa The Labelling Matter, złożona z grup zajmujących się dobrostanem zwierząt hodowlanych (Compassion in World Farming, Eurogroup for Animals, RSPCA)  i produkcją żywności ekologicznej (Soil Association), prowadzi kampanię mającą na celu rozszerzenie oznaczeń  na wszystkie produkty mleczne i mięsne, twierdząc, że poprawi to warunki hodowli zwierząt.

Europejski kierownik projektu Costain powiedział, że znakowanie skorupek jaj w Europie odbywa się od ponad  dziesięciu lat.

„Oznaczenia weszły w życie w 2004 roku,  na wszystkich skorupach jaj mamy umieszczoną informację czy jajo pochodzi  z chowu klatkowego, ściółkowego, od kur z wolnego wybiegu czy z produkcji ekologicznej.  Od tego momentu zaobserwowaliśmy wzrost produkcji jaj od kur z wolnego wybiegu, z około 19% w 2003 roku, do około 42% w 2012 roku”, powiedział.

Costain powiedział, że jego grupa jest pewna osiągnięcia podobnych rezultatów polepszenia warunków hodowli zwierząt w rolnictwie również w innych sektorach po wprowadzeniu obowiązkowego oznaczania większej liczby produktów spożywczych.

„Konsumenci  już od dłuższego czasu dopominali się o więcej informacji na temat warunków hodowli zwierząt”, powiedział. „Wiemy, że ponad 70% konsumentów w UE w czasie zakupu produktów mlecznych i mięsnych zastanawia się nad warunkami w jakich są hodowane zwierzęta, a mimo to nadal około 90% brojlerów i świń jest hodowanych w ramach hodowli intensywnych.

„Mamy nadzieję, że dając konsumentom nowe informacje, podstawowe informacje o sprzedawanym produkcie, będą oni mogli łatwo porównać produkty i sami podejmą decyzję zakupu produktu hodowanego w lepszych warunkach.

Costain powiedział również, że mimo, iż kampania skierowana jest w stronę konsumentów, rolnicy również uważają to za dobre rozwiązanie: „Obowiązkowe etykiety zapewniają uczciwość pomiędzy konsumentem a producentem żywności” stwierdził.

„Dzięki oznaczeniom konsumenci będą mogli porównać produkty znajdujące się na półkach, a rolnicy, dbający o dobre warunki hodowli zwierząt, wyróżnić swoje produkty w sklepach”.

Pozostaje czekać, kiedy powstaną unijne regulacje dotyczące znakowania żywności „bez GMO” – w tym produktów pochodzących od zwierząt karmionych paszami non-GMO .

Tego typu dobrowolne systemy funkcjonują już w wielu krajach, np. Austrii, Francji, Niemczech, Włoszech, Słowenii, jednak UE póki co nie zdecydowała się na wprowadzenie rozporządzeń – co ma miejsce w przypadku produktów zawierających modyfikowane genetycznie składniki.

Źródło: http://www.abc.net.au/news/2015-06-18/push-to-expand-method-of-production-labelling-in-europe/6553394